Pierwszy dzień w szkole po chorobie .Dzisiaj na 8:50 pierwsze mamy 2 godziny WF ja nie ćwicze i tak to przyszłam na 10:35 .Lekcje przemijały a ja ,szczerze nie pamiętam co się działo . Pamiętam tylko ,że na geografii oczywiście był przypał i ,że na chemii pisałam kartkówkę ,jak dostane 2 to będzie cud ;*
Cały dzień nauka na niemiecki bo w środe test .
1 październik
Następny dzień z którego nic oprócz tego ,że na religie mamy nosić takie żółte książeczki .
I ZNOWU CAŁY DZIEŃ UCZENIA SIĘ NIEMIECKIEGO [tak na wszelki wypadek zrobiłam ściągi ]
2 październik
Pierwszy mamy WOS z naszą wychowawczynią i tu zaskoczenie nowy ziomek w klasie . Nawet okey jest ale strasznie niski .Nadchodzi niemiecki ,ściągi w rękawach . Napisałam wszystko jak nie dostane przynajmniej 4 to zrobię DYM !
A ta piosenka rozbraja <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz