14 września
Wreszcie weekend . Rano umyłam włosy . Zaczęłam czytać Igrzyska <3 Strasznie mi się podoba .Potem zadzwoniła po mnie przyjaciółka żebym wyszła . Chce iść na osiedle chłopaka , który mi się podoba ,a nóż go spotkam .Tak z głupa powiedziałam gdzie zamierzam iść (wiedziałam co powie ) i zaczęło się kazanie ,że się szlajam ,że po co niby mam tam iść [powiedziałam ,że do koleżanek bo tam kilka z mojej klasy mieszka ] [to osiedle jest koło mojej szkoły tak jakby co ] To ja od razu mówię ,że no pewnie na ''nie podam nazwy ''
też mi zabronisz chodzić (osiedle obok mojego ) a no ,że tak . Ja takie no chyba nie wyszłam z domu . I tak poszłam na osiedle mojej sympatii . Niestety nie spotkałyśmy go .Ale dużo znajomych widziałam i jego i moich .Może ktoś mu wspomni o mnie .Potem siedziałyśmy na szkole , grali tam moi koledzy i jego . ^.^
Tyle chyba .A mamie powiedziałam ,że przesiedziałam cały dzień na osiedlu ;3 BUNTOWNICZKA ;3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz