10 września
Dziś od 8:00 do 11:35 , fajnie ,nie ? Potem poszłam z moją koleżanką spotkać się z chłopakiem ,który jej się podoba , miał być jakiś jego kolega i poprosiła mnie żebym z nią poszła to spoko . Tylko szczegół nie pamiętała jak on wygląda . Czekałyśmy na nich pod sklepem ,tak jak się ugadaliśmy a ten przychodzi sam , no ja nie mogę . I po co tam ja ? Na ale jak już przyszłam to nie mogę odejść . To poszliśmy do innego sklepu ,bo chciałam zobaczyć na buty .Po drodze spotkaliśmy jego kumpla , dał mu głośniczek chyba żeby go mu naładował [nowe znajomości hahah ] . Potem poszłyśmy na jego osiedle [genialna miejscówka ] i siedzieliśmy i gadaliśmy , on trochę taki cichy i spokojny się wydawał . Trochę wkurzał mnie jego śmiech ,ale potem się przyzwyczaiłam . Poszedł on na chwile do domu . Chciałam przekonać koleżankę żebyśmy się zmywały zaraz , bo nudno ,ale ona oczywiście nie [a ja sama nie wiedziałam jak dojść do domu , szczegół ] . W tym czasie przyszedł ten jego kumpel co go spotkaliśmy przyniósł jego głośniczek i zaczęliśmy przesłuchiwać jego piosenki , jazdę mieliśmy ,bo leci jakiś rap ,a zaraz piosenki weselne , potem jakieś techno itp , hahhaha więc siedzieliśmy , śmialiśmy się i gadaliśmy ,tak na lajcie . Za jakieś 10 min on wrócił , to był trochę bardziej rozluźniony . Wreszcie zaczęło się robić fajnie . To siedzieliśmy tak . Ten kolega rzucał we mnie i moją koleżankę kamieniami .Cały czas próbowałam coś ,mu zrobić ,ale nie ma szans .Potem poszliśmy jeszcze do sklepu ,wróciliśmy posiedzieliśmy .Po jakimś czasie zaczęłyśmy się zbierać . To odprowadzili nas trochę . W końcu ten kolega zatrzymał się na światłach i powiedział ,że nie idzie dalej . Przez 20 minut prosiłyśmy go żeby poszedł z nami bo inaczej ten co się mojej koleżance podoba nie pójdzie ,ale ten nie .No to poszliśmy we 3 . Przez całą drogę moja koleżanka przekonywała tego swojego ,, jeszcze troszeczkę nas odprowadzisz '' i odprowadził nas prawie na osiedle . Tam po drodze jeszcze jego jednego kumpla spotkałyśmy . A teraz się dowidziałam ,że ten mojej koleżanki portfel po drodze zgubił .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz